Archiwum lipiec 2003


lip 18 2003 turniej dwujek przelozony....
Komentarze: 0

Zrobilo sie lepiej to znaczy cieplej i wogole pozytywniej troche. W srode poszlismy z Trinity na spacerek. Naprawde duzo wtedy zrozumialem i wogole. Mam jakiegos rywala chyba (na dodatek jakiegos napalonego schizola). Dlatego zrozumialem ile sloneczko dla mnie naprawde znaczy kiedy czasmi moglbym ja stracic. Ale to raczej nie odemnie zalezy. Gdyby chiala mnie zmienic przeciez nie trzymalbym jej na sile, ale wole wierzyc w to ze nigdy niechcialaby...

Wczoraj mialbyc ten turniej dwujek koszykarskich. Zebrali sie wszyscy pretendenci do zmierzenia z wybrancem a tu kicha- zaczelo lac i turniej przelozyli. Ale za to wprowadzilem tam troche bardziej wesola ( i chora) atmosfera. Na kilka godzin naprawde zapomnialem o wszystkich problemach- dopiero jak przyjechalem do domu tak jakos mi sie troche znowu smutno zrobilo. Ale bylismy jeszcze sie wykapac w deszczu, bylo naprawde cool and fresh.

Mam nadzieje ze teraz wszystko bedzie juz tylko coraz lepiej a 29 to bedzie kulminacja :( Bedzie dobrze. Juz wiem co zrobie tylko nie wiem jeszcze jak. musze pogadac z morfeuszem. napewno mi pomoze...

sprewell : :
lip 16 2003 welcome in the real world mr. Anderson
Komentarze: 0

Tak wlasnie sie czuje. Czasami wszysto potrafi sie zjebac w ciagu jednego dnia. Nie lubie  dokonywac trudnych wyborow a jak od tego zalezy bardzo duzo dla kolegi to wogole... nikt mi nie powie co mam zrobic bo kazdy powie zlota sentencja "zrobisz jak bedziesz uwazal za sluszne" , "badz ostrozny" , ale zreszta co mieliby powiedziec...

Ale sa wakacje jakos sie to przezyje i bedzie dobrze. Marcin strasznie napalil sie na Slowacje. Troche mu sie dziwie bo okazalo sie ze jego Madzia kreci cos na boku a on sie za bardzo nie przejal. Zawsze potrzebowala duzo "opieki" i chyba nie wytrzymala. Czasami gdy mam tak dobity nastroj jak dzis mi tez sie wydaje ze gdyby trinity mi cos takiego zrobila powiedzial bym "moze przynajmniej bedziesz szczesliwa" i dal sobie spokoj (pewnie potem byloby juz tylko gozej). Tylko ze on o dziwo ma dobry nastroj i raczej nie udaje. Wiec silna psycha to podstawa.

Teraz musze se cos wymyslic- tata ma zwolnienie, siedzi w domu i ciagle ma jakies zakrecone pomysly wiec dobrze byloby gdzies sie zmyc tylko gdzie...? narazie nie ma perspektyw. Pewnie w ostatecznosci pojde sam se porzucac na kort...

sprewell : :
lip 15 2003 za 3 pizze.....
Komentarze: 0

Nie wiem co mam zrobic.

Pojawila sie zagubiona owca- pitek. Wczoraj ktos zamowil mi 3 pizze i byly zaplacone- wow. Ale od razu wiedzialem ze cos nie tak. Pewnie ktos cos chce. No i wyrocznia miala racje. Piter chce zebym sciemnial na jego sprawie w sadzie zeby mu sie upieklo, zreszta juz i tak podali mnie jako swiadka. Jak zawsze stwierdzili ze ja jestem najbardziej wiarygodny... fuck off.

A wiec moja wartosc to 3 duze La Gondola. Zawsze cenilem sie troche wyzej... wkurzylo mnie to na maxa... musze sie odizolowac i spokojnie pomyslec, najlepiej na korcie... ktora pigulke mam wybrac........ ?

sprewell : :
lip 14 2003 4 dni z zycia wybranca
Komentarze: 0

Zaczelo sie od wyjazdu do koszalina i mielna..... bylo calkiem sympatycznie. Fajna  woda w morzu i wogole... Pikny zachod slonca- tylko ze nie bylo Trinity. Szkoda bo to juz by byla pelnia szczescia. No wiec popluskalem sie, podjadlem, poszalelismy a na drugi dzien error- bycze fale i czerwona flaga. Ale co to dla Wybranca. Zaczelismy szalec jak serferzy tylko ze ratownikowi sie nie spodobalo bo nas zniszczyl... :).

Podroz powrotna byla troche mniej szczesliwa. Mielismy mala kraksa- nie kazdy ma refleks i koordynacje Neo :(. I to nam zepsulo humor na cala sobotei niedziele... Konkludujac wyjazdu nie moge zaliczyc jako do konca udany :).

W niedziele wybralem sie na spacerek z Trninity- nie widzielismy sie ponad 2 dni :(. Zostawilismy w parku slad dla potomnych.... :) Ale pomimo tego i tak strasznie mi jej brakowalo.....

A wracajac z parku znowu error. Zaczepily mnie jakies 2 kobialki ktore rzucaly sie w oczy jak "women in the red dress".... Tylko ze z twarzy bardziej jak wyscigowki. Ale tak czy tak "wartosci swej w pelni swiadomy" zapodalem usmiech numer 10 i odszedlem. Widocznie nie jest jeszcze ze mna tak strasznie. Sa na swiecie desperatki ktore rzucilybysie na takiego chudego schizola jak ja :)................ Tym optymistycznym akcentem zakonczymy dzisiejsze spotkanie...

sprewell : :
lip 10 2003 check this out....
Komentarze: 0

No coz nareszcie w wielkim miescie Zion cos sie zaczelo dziac:) A dokladniej to dzin hip-hopu na placu :-/. Czasami puscili jeszcze jakas znosna piosenka a tak pozatym to zupelnie nie moj klimat. Potem przykleila sie wronka, przypadkiem albo nie :). I dalsza czesc wieczoru z hh moge pozostawic bez komentarza :) POtem sie na troche odizolowalismy i bylo juz troche lepiej- trinity jest chyba jedyna osoba ktora potrafi tak na mnie wplynanc...

Next wieczorkiem jeszcze musialem sie pomeczyc z jedna maszyna choc w sumie fajna Pentium 4 2,8Ghz 512 ddr ram, Monitorek LCD 17" (wow). No ale niestety nie mi jest pisane cos takiego:) Teraz chce mi sie tylko spac "czy czasami masz uczucie ze nie ma granicy miedzy snem a rzeczywistoscia Neo ? "  Pewnie Morfeusz tez byl tak zmeczony :) Dlaczego nie zielem niebieskiej pigulki..... ? :)

No i obrazil sie na mnie Marcin. MU chyba naprawde tam jest strasznie zle. Bo mowi ze nie chce mi sie tam wpasc i ciagle jestem zajety. Bede musial naprawde cos z nim wykabinowac ale jak trinity juz wyjedzie po i tak nie bedziemy sie widzieli miesiac !! :-( :-(  Albo zabrac go jak nam wyjdzie z tym namiotem w slowacji...

I jeszcze zebralo mi sie na glupia rozmowe z trinity na necie. O tym jak wygladam :). Lepiej ide se zrobic sniadanko, moze troche ryzu- przerobie sie na misia.............

sprewell : :